090 Przestępcy twoim opiekunem

Przestępcy twoim opiekunem – Lex szarlatan Projekt ustawy co tobie wolno a czego nie wolno.  (system usuwa z postu obrazy ilustrujace statystyke, lecz jest ona w opisie)

Niewolnictwo jest systemem zależności człowieka od człowieka gdzie niewolnik ma odebrane podstawowe prawa człowieka jak wolność wyboru. Gdzie człowieka traktuje się jak swoją własność. (art 115, par 22-23 kk)

Nie wolno ci – szukać rozwiązania w Naturze, przez specjalistów praktykujących zdrowe życie zgodnie z wymaganiami Natury, a specjalistom od zdrowia czyli Naturopatom i podobnym nnie wolno oferowac pomocy cierpiącym. Niewolnik – nie wolno.

Już z tego widać że ustawa to życzenie przestępców wobec swoich poddanych. A przestępstwo to przestępowanie prawa. I zadbali przestępcy, oszuści którzy podjęli się ochrony naszych praw art 30 konstytucji a czynią odwrotnie – odbierają nam nasze przyrodzone i niezbywalne prawa. Aby uchodzić za dobrodziei, zafałszowali definicję art 1 kk, która to pozwala znaczeniowo na to aby karać każdego kto się nie zgadza z przestępczymi życzeniami ustawowych przestępców.

Słowem, przestępcy ustawowi, zamierzają karać fachowców – specjalistów od zdrowia, którzy promują życie zgodne z naturą, i przywracaniem homeostazy, i jak odkrył pierwszy lekarz Hipokrates, niech twoje pożywienie będzie twoją medycyną a medycyna twoim pożywieniem. Konkluzja się nasuwa sama; tylko chory umysł może używać bezprawia czyli ustaw do zniewalania ludzi, do zabraniania życia i pomocy w odzyskaniu zdrowia zgodnie z Naturą.

Ostateczna, bezapelacyjna odpowiedzialność za Twoje zdrowie i życie należy wyłącznie do Ciebie. Ani ministerstwo, ani lekarz rodzinny nie poniosą fizycznych konsekwencji tego, co wlewasz do swojego żołądka, jakich minerałów brakuje Twoim komórkom i jak traktujesz swoje serce. Wilk w lesie i sarna na zboczu nie potrzebują państwowych inspekcji, by wiedzieć, co zjeść, a czego unikać – żyją i ryzykują na własny rachunek. Nikt na świecie nie ma biochemicznego ani moralnego interesu w tym, aby dbać o Twoje ciało tak, jak Ty dbasz o nie sam.

Faktem jest że chora administracja państwowa jak np. w USA wydaje najwięcej pieniędzy na tak zwaną opiekę zdrowia a wynikiem jest to że Amerykanie są najbardziej chorym narodem świata.

Niedorzecznością jest czynić więcej tego co nam szkodzi, czyli wtrącaniem się w życie ludzi.

Projekt został skierowany do cyrku zwanego Trybunał Konstytucyjny. W nim przebrani za sędziów orzekaja czy przestępstwo Lex szarlatan jest zgodny z Konstytucja. To nawet jest gorsze niż cyrk. To niedorzeczność. Skoro sam dokument Konstytucja zawiera artykuly zgodne z prawem, częściowo zgodne i takie co są wbrew prawu, to zabawa w orzekanie jest kolejnym oszustwem lub w najlepszym razie loterią.

Specjaliści od Chorób kontra Specjaliści od Zdrowia

Musimy zacząć używać słów zgodnie z ich prawdziwym znaczeniem. Dzisiejsi licencjonowani lekarze medycyny akademickiej (MD) – z wyłączeniem chirurgów i lekarzy medycyny ratunkowej, którzy w ułamku sekundy potrafią dokonać cudów i uratować zmasakrowane w wypadku ciało – nie są specjalistami od zdrowia. Oni są specjalistami od chorób. Cała ich edukacja i unijne wytyczne są nastawione na badanie patologii, katalogowanie objawów i

dopasowywanie do nich syntetycznych patentów z apteki.
Prawdziwi naturopaci i niezależni badacze biologii badają coś zupełnie odwrotnego:
oni są specjalistami od zdrowia. Ich zadaniem nie jest maskowanie bólu chemią, ale badanie czystych praw przyrody, usuwanie toksyn i dostarczanie komórkom brakujących minerałów strukturalnych, aby pozwolić organizmowi na powrót do naturalnej równowagi.

I co robią dzisiejsi politycy? Za pomocą urzędowych dekretów chcą na siłę odciąć wolnym ludziom dostęp do specjalistów od zdrowia, zmuszając wszystkich do dożywotniego finansowania niewydolnego i zmonopolizowanego „przemysłu choroby”. Zamiast zapewnić wolność od dymu tytoniowego w przestrzeniach publicznych, sklepach czy blokach, urzędnicy wolą tworzyć zakazy uderzające w wolny wybór człowieka.

Plaga Jatrogenna i Circus Medycznego Konsensusu

System bezczelnie kłamie, że współczesna medycyna przewlekła to w 100% nieomylna nauka. To ordynarne oszustwo. Uzdrawianie to w połowie wiedza, a w połowie niepoznana do końca sztuka. Gdybyście wzięli stu uznanych przez Sejm i Unię profesorów medycyny i dali im jeden skomplikowany przypadek – nigdy nie otrzymacie stu identycznych diagnoz, a tym bardziej trafnych metod leczenia.

Zamiast zapobiegania chorobom, widzimy ich potężny, masowy wzrost, za który nikt nie bierze odpowiedzialności. Najlepszym dowodem są szkody jatrogenne (iatrogenic damage) – czyli choroby, kalectwa i przedwczesne zgony wywołane bezpośrednio przez błędne diagnozy, szpitalne procedury czy toksyczną chemię apteczną. Wystarczy otworzyć ulotkę dowolnego syntetycznego leku na choroby przewlekłe, by przeczytać, jak długa jest lista zniszczeń, jakie te substancje legalnie wywołują w nerkach czy wątrobie w imię maskowania jednego objawu.

Zanim uwierzycie w nieomylność urzędowego „konsensusu naukowego”, przypomnijcie sobie fakty z historii, które system wolałby wymazać z pamięci:

Lekarze z papierosem: W latach 40. i 50. oficjalne czasopisma medyczne w USA były pełne reklam, w których autentyczni lekarze z dyplomami polecali konkretne marki papierosów jako „dobre na trawienie i skołatane nerwy”. System ukrywał prawdę o raku płuc przez dekady, bo korporacje tytoniowe płaciły za „naukowe badania”.

Oszustwo margarynowe: Przez lata oficjalna nauka kazała ludziom wyrzucić tradycyjne masło i jeść margaryny roślinne. Po latach okazało się, że sztuczne tłuszcze trans zawarte w margarynach zatykały tętnice i doprowadziły do milionów przedwczesnych zawałów na świecie.

Ściema cholesterolowa: Przez pół wieku straszono ludzi cholesterolem z jajek i podrobów, budując gigantyczny biznes na sprzedaży statyn. Dopiero niedawno oficjalne wytyczne po cichu usunęły te limity, przyznając, że cholesterol z jedzenia nie ma powiązania z chorobami serca.

Zakaz latania: W 1895 roku najwybitniejszy fizyk tamtych czasów i prezes Królewskiego Towarzystwa Naukowego, Lord Kelvin, ogłosił oficjalny wyrok: „Masywny latające cięższe od powietrza są niemożliwe”. Zaledwie 69 dni po tym, jak prasa pisała, że na lot człowiek będzie potrzebował milionów lat badań, dwaj ludzie bez profesorskich tytułów, prowadzący zwykły warsztat rowerowy – bracia Wright – po prostu zbudowali samolot i polecieli.

Gdyby w 1903 roku istniało prawo „Lex Szarlatan”, bracia Wright zostaliby wsadzeni na lata do więzienia za działanie wbrew oficjalnej wiedzy naukowej. Prawda zawsze przebijała się oddolnie, pod naporem faktów i niezależnych badaczy, których ten sam system wcześniej kneblował i wyśmiewał.

Lekcja ze Znachora: Wiadro w Stanie Wyższej Konieczności

Każdy z nas zna film Znachor. Pamiętamy ten potworny absurd, gdy człowiek, który posiadał

ogromny dar i uratował ludzkie życie w beznadziejnym przypadku, zostaje zaciągnięty przed państwowy sąd. Czy dlatego, że komuś zaszkodził? Nie. Został oskarżony za brak papierka i brak urzędowej pieczątki. Licencjonowany doktor wolał pozwolić pacjentce umrzeć w imię swoich procedur, niż przyznać, że ktoś spoza oficjalnego klubu ma większą wiedzę.

Czy jeśli zabierzesz sąsiadowi wiadro bez pytania, aby ugasić płonący dom i ratować uwięzione w środku dzieci, to jesteś złodziejem, czy działasz w stanie wyższej konieczności? Dla każdego człowieka na wolnym targu odpowiedź jest oczywista. Ratowanie życia stoi nieskończenie wyżej niż urzędowe prawo własności do wiadra. Ale dla systemu medycznego ważniejsza jest kradzież narzędzi i brak pieczątki. Oni wolą, żeby pacjent umarł zgodnie z procedurą, niż żeby został uratowany „nienaukowo”.

W świetle Prawa Naturalnego liczy się wyłącznie prawda i materialny, fizyczny skutek:

  • Jeśli wiejska babka lub niezależny inżynier – tak jak to miało miejsce przy potężnej nagonce na Jerzego Ziębę – postawi Cię na nogi metodami naturalnymi, miedzią czy borem, to oni są prawdziwymi uzdrowicielami, bo usunęli przyczynę choroby. System zaatakował ich nie za brak wyników, ale za grzech braku licencji. Za to, że chłodna logika przyczyna-skutek obnażyła bezradność medycyny przewlekłej.

  • Jeśli dyplomowany ordynator, schowany za państwową procedurą i ubezpieczeniem Izby Lekarskiej, przez lata niszczy Twoje stawy sterydami i generuje kalectwo jatrogenne, to on działa destrukcyjnie, choćby jego biurko uginało się od papierów z orłami.

    Kto ma prawo ich sądzić? Dzisiaj koledzy z Izby Lekarskiej sądzą samych siebie, zawsze zasłaniając się procedurą. W prawie naturalnym to poszkodowany człowiek i niezależna, oddolna ława sprawiedliwych ludzi mają wyłączne prawo rozliczyć sprawcę za realnie wyrządzoną, materialną szkodę na zdrowiu.

    Gdzie Prowadzi Nas Ta „Nauka”?

    Spójrzmy na twarde statystyki, które idealnie uzmysławiają ludziom ten rzekomy „postęp nauk medycznych”. W oficjalnych danych historycznych (zaprezentowanych m.in. w dokumencie Food Matters):

W 1900 roku zachorowalność na nowotwory w USA wynosiła zaledwie 1 na 20 osób. Medycyna akademicka nie dysponowała wtedy dzisiejszą technologią ani miliardowymi przymusowymi budżetami z ZUS-u.

Dziś, po stu latach panowania urzędowych procedur lekarskich, statystyki są bezlitosne – rak i ciężkie choroby przewlekłe dotykają już co drugą osobę.
Prawdziwy, pierwszy doktor ludzkości, Hipokrates, powiedział jasno:
„Twoje pożywienie niech będzie medycyną, a medycyna Twoim pokarmem”. Dzisiejszy system odwrócił to w zbrodniczy absurd – marketowe, przetworzone jedzenie ma nas truć, a toksyczna chemia z apteki ma nas dożywotnio „leczyć”, generując gigantyczne zyski.

Widzimy jak na dłoni, w którym kierunku ta urzędowa machina nas prowadzi. Co musimy z tym ślepym pędem zrobić? Czy mamy go dalej na siłę przyspieszać, oddając resztki wolności w ręce nominowanych biurokratów, którzy za swoje decyzje nie ponoszą żadnej osobistej ani majątkowej odpowiedzialności? Czy najwyższy czas ten szaleńczy proceder zatrzymać, powrócić do praw Natury i odzyskać suwerenność?

Niechaj więc każdy suwerenny człowiek ma pełną wolność wyboru. Sam decydujesz, za własne, ciężko zarobione pieniądze, czy w danym momencie interesuje Cię specjalista od chorób, czy specjalista od zdrowia. I udajesz się tam wyłącznie według własnego uznania i na własne ryzyko. 


Comments

Popular posts from this blog

075 Obnażenie Systemu Bezprawia

052 Miedzynarodowy Pakt Praw Cywilnych i Politycznych z komentarzami (29 lipca 2026)

037 Historia niewoli i Magna Carta