019. Zrozumiewamy prawo

Prawo [Narzekamy na bezprawie. Ale z narzekania nic dobrego nie wyjdzie. Trzeba ustanonwic sady prawa bo takich nie ma. Ale kto i na jakich zasadach maja one pracowac? To jest jeden z wielu artykulow przedstawiajacych jak sadzic. I prawdziwe sady to sady ludzi. Tak zwykli ludzie maja sadzic sprawiedliwie bo uczeni sa uczeni bezprawia.] Czym jest bezprawie? Odwrotnoscia prawa. A czym jest prawo? Odwrotnoscia bezprawia. Ale czym jest prawo. Bylem na wspanialym wykladzie na ktorym wykladowca oznajmil ze ponad 80% spolecznosci nie zastanawia sie nad waznymi dla nich sprawami. Bede szczery. Uwazam ze ta proporcja jest o wiele wyzsza w krajach tak zwanych cywilizowanych. Mysle ze nawet dobrze ponad 95% ludzi sie nie zastanawia. Ale ci co najmniej wiedza czesto maja wiele do powiedzenia. Co oczekuje piszac ten artykol? Ze tych 5% zrozumie co zrozumiec trzeba a potem da przyklad innym aby odwrocic ta sytuacje. Bo nie badalem ale z obserwacji wydaje mi sie ze w spoleczenstwach blisko 100% tak zwanych prymitywnych ludzi nie ma z tym problemow bo oni sie zastanawiaja nad prawie wszystkimi waznymi dla nich sprawami. Dziwne co? A mysle ze sprawa lezy w tym ze ktos celowo miesza nasze zmysly. Mamy tv, mamy szkoly a one nas oglupiaja. Oglupiaja ze bakterie i wirusy powoduja choroby i inne glupoty np ze od tluszczu sie tyje itd. Wnioski? Wyrzucic tv, i zaczac sie uczyc po szkole aby poznac prawde i odrzucic propagande. Typowy czlowiek jest zdemoralizowany na tyle ze gdy slyszy prawde to sie odwraca i odchodzi bez slowa lub plecie glupoty bez sensu. Zacznij weryfikowac co wiesz. Prawo dla ciebie to: Sady; grube lancuchy na szyi; czarne szmaty; drewniany mlotek; studia prawnicze; prawnicy; ustawy; rozporzadzenia itd. A to wszystko nie ma nic a nic wspolnego z prawem. Prawnicy ogolnie biorac nie maja pojecia o prawie. Czym jest prawo? Kazdy z nas zna prawo najwyzsze i wiekszosc z nas sie tego zapiera lub nie wierzy ze tak jest. I dlatego mamy niewole jaka mamy z twojego wlasnie powodu. Sprobujmy zdefiniowac ale wlacz niezalezne myslenie. Prawo to twoje prawo a wiecej obowiazek dbania o twoje zycie i dobrostan. Stworca ktory ci dal zycie w cudowny sposob dal ci to prawo i obowiazek. Nie dal tego obowiazku ministrowi, ksiedzu, lekarzowi, ani bandycie tylko dal tobie. I tylko ty jestes odpowiedzialny za twoje zycie, zdrowie i dobrostan. Druga praktyczna definicja prawa to; Prawo = umowa, zgoda. Przestepstwo to sytuacja gdy przestepca zabrania, utrudnia lub zabiera ci zycie. To sytuacja gdy przestepca lamie lub odbiera ci prawo decyzji o twoim zyciu i dobrostanie. Najstarsze do dzis znane prawo w sensie zasad ludzkich to prawo Common Law. Zamyka sie ono w streszczonej formie w 3 zasadach. 1. Nie krzywdz. 2. Nie niszcz. 3. Wywiazuj sie z umow jakie dobrowolnie i swiadomie sie podjales. Wiem ze nie wlaczyles myslenia. Wlacz myslenie niezalezne od propagandy. Czy spotkales przestepce ktory cie prosi o to abys mu dal pare groszy w zamian za to ze posprzata ci podworze? Czy spotkales przestepce ktory prosi cie o to abys mu pozwolil aby sobie bral twoje pieniadze z twojego portfela kiedy i ile chce? A jesli bierze ile i kiedy chce bez pytania to jest to przestepca czy nie? A czy minister zdrowia tego nie robi? A czy minister sprawiedliwosci tego nie robi? A czy wszyscy ministrowie tego nie robia? Biora twoje i moje pieniadze kiedy i ile chca i nie pytaja cie o zdanie a jeszcze ci rozkazuja. Prawo jest niezmienne. Przykladem jest prawo grawitacji czy inne. Mamy inne zasady - pochodne tych trzech. • W prawie wszyscy sa rowni. • Prawda jest suwerenem. • 12stu moze sadzic czlowieka (nie moze jeden sadzic drugiego bo to zaprzecza rownosci). • Kazdy bez wyjatku jest odpowiedzialny za swoje czyny. • Zasada zwrotnosci, znana jako nie czyn drugiemu czego nie chcesz spowrotem. • Umowa musi byc jawna i wszystkie jej zasady musza byc jasne dla obu stron a tez byc w pelni dobrowolne. Podobnie jak dowody matematyczne, i tu wszystko powinno sie sprawdzac w obie strony. *** Zrobmy cwiczenia „miesni” mozgu na paru przykladach. * Policjant cie zatrzymuje na drodze i wymaga abys mu placil pieniadze bo .... cokolwiek np jakies cyferki mu pokazaly na szklanej kuli ze nalezy sie tyle a tyle mandatu. I straszy cie konsekwencjami, aresztem itd. Czy policjant ma prawo (uwaga, slowo Prawo), cie zatrzymywac i wyludzac pieniadze od ciebie? Dlaczego i za co i jakim prawem? Ktore z podanych 3ch zasad prawa najwyzszego zlamales? Wyobraz sobie ze kangur jedzie to znaczy biegnie za szybko.... przepraszam co to znaczy za szybko? I nawet potraci drugiego. Nic sie nie stalo. Ale gdy zwierze skrzywdzi drugie to sa konsekwencje a nawet powazne. Ok, nie zrobiles nikomu ani niczemu krzywdy a czy masz kontrakt z policja ze moze cie zatrzymywac i wyludzac twoje pieniadze? Nie masz. Wiec bezprawnie cie zatrzymuje. Wezme teraz strone gliniarza. Jesli jechales niebezpiecznie gdziekolwiek w danej sytuacji i jaskrawie niebezpiecznie, to co ja i wszyscy we wiosce chcieliby aby policjant tobie uczynil? Bo wedlug nas wszystkich jechales niebezpiecznie i w d. mamy cyferki, my obiektywnie widzimy ze jechales niebezpiecznie. Kim gliniarz jest ze sie zachowuje jak to znamy? Czy jest rownym tobie w prawie? Art. 32. 1 Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Ten artykol konstytucji mowi, ze jestesmy sobie wszyscy rowni, ale w nastepnym zdaniu ze jednak wladze publiczne maja moc nad toba. Spojrz jeszcze raz. Gdyby skonczyli na pierwszym zdaniu byloby ok a drugie niejako zaprzecza pierwszemu. Dobrze. Ale to jest konstytucja a nie prawo. Konstytucja mowi ze to jest prawo najwyzsze. Tak samo jak dowodem na istnienie Boga jest biblia ktora napisal czlowiek ze to Bog natchnal ta biblie itd. To nie ma logicznego ani faktycznego sensu. Konstytucja jest niezaprzeczalnie oferta urzednikow do narodu. A my mozemy to przyjac lub nieprzyjac. Mysle ze kazdy myslacy czlowiek przyjmie pierwsza czesc - wszyscy sa rowni wobec prawa. Gdybysmy przyjeli druga czesc to bysmy przyjeli bezprawie. Wrocmy do gliniarzy. Co im wolno a co nie i kim sa, jaka jest ich rola? Musimy to rozpatrzyc aby byc swiadomym w jakim swiecie zyjemy i czy cos trzeba zmieniac. My narod potrzebujemy aby zyc w pokoju i bezpiecznie. I dlatego potrzebujemy ochrony. Wynajmujemy policje aby.... napadala nas czy chronila? Prosze sie stanowczo wyrazic. Jesli aby nas chronila to widzimy ze urzednicy pisza w art 30 konstytucji. ....Obowiazkiem wladz jest chronic naszych praw..... A czy policja nas chroni czy napada? Napada wiecej niz chroni. Czyli ze lamia prawo. Musze powiedziec jak chlopu lopata. Lamia umowe z nami dlatego lamia prawo bo prawo to umowa. Napadaja na nas i bija i wyludzaja pieniadze a nie maja z nami umowy na to. A ze niezaleznie od umowy lamia nasze prawo to sa podwojnymi przestepcami. Nie znam policjanta ktoryby znal prawo. Jakiekolwiek wiec interakcje ich wobec ludzi beda prawie zawsze lamaniem prawa. A ze lamia prawo to widac wszedzie. I tak w okresie politycznej pandemii, traktuja nas jak niewolnikow. Art 115, par 23 Kodeksu Karnego mowi ze jesli traktujesz kogos jak swoja wlasnosc to jest to traktowanie czlowieka jak niewolnika. Grozi 5 lat wiezienia. Sproboj podac do sadu policjanta o zniewolenie to sad cie chyba wysmieje. A powinien osadzic o zniewolenie nawet jesli nie uzna KK to i tak jest to akt zniewolenia. Nie mam ochoty nosic kaganca a ktos mnie zmusza czyli odbiera mi prawo aby soba zarzadzac. ** Sedzia w sadzie. Prawie nigdy nie traktuje nas jak rownych. Wiemy o tym ale nie potrafimy tego wypowiedziec w swietle prawa. Dlatego tez w UK i krajach Commonwealth sedzia nie sadzi czlowieka bo to bylaby nierownosc ale 12 jurorow sadzi czlowieka i ich werdykt ma byc jednoglosny - winny a inaczej jest niewinny. Tu sady sa korporacjami tak jak Mc Donald. I sedziowie czyli pracownicy korporacji wzywaja nas do sadu pod grozba kary. Co oni czynia? A no wymuszaja na nas swoje uslugi a potem robia z nami co chca. Uniemozliwiaja sprawiedliwosc na prawdzie i prawie oparte a ich werdykty sa na nas wymuszane czy to wiezienie czy to pozbawienie nas naszego majatku. Gdyby sad byl prawy to opieralby sie na prawie a nie na bezprawnej ustawie. I wtedy 12 jurorow by rozpatrzylo czy ty jako oskarzony zlamales prawo czy nie. W takiej sytuacji dostalbys wezwanie lub przyszedl by po ciebie szeryf i tam bys odpowiadal zgodnie z prawda aby sie oczyscic z zarzutow albo bys zostal uznany winnym. Ale jesli jak w obecnej sytuacji w sadach nie ma nic podobnego do prawa, tylko wymuszaja i wydaja wyroki zaoczne itd. Prawo nawet nie jest zezwalane w sadach w Polsce. A prawo to wlasnie te 3 wymienione zasady. Kolejny aspekt bezprawia w sadach. Sedziowie maja immunitety. To znaczy ze deklaruja ze nie sa odpowiedzialni za swoje czyny. Czyli nieodpowiedzialni ludzie sadza innych. To jest jawne bezprawie. Zastanowmy sie nad tym co to jest ustawa. Wielu uwaza ze to jest prawo. A to tylko dlatego ze klamstwo wielokrotnie powtarzane zostaje akceptowane jako prawda. Mamy prawo, ktore jest najwyzsze i niezbywalne i jest w celu ochrony i zapewnienia zycia a i jest oparte na umowie czy zgodzie. I mamy sady. I mamy ustawy. Prawo pochodzi od Stworcy i dotyczy zapewnienia zycia. Ustawy sa opiniami lub zyczeniami politykow i powiedzmy przestepcow. Jesliby ustawa byla prawem to nie bylaby ustawa tylko bylaby prawem. Prawo dotyczy zapewnienia zycia, a ustawa, no utrudnia lub uniemozliwia zycie. Wiec ustawa jest zwykle odwrotnoscia prawa. Nie jest umowa tylko narzuceniem, zastraszeniem, wymuszeniem itd. Przyklad z zycia jak sie stosuje ustawy a jak prawo naturalne. Czlowiek jechal tirem 80kmh na 60kmh odcinku, i przejechal przez czerwone swiatlo i zabil rowerzyste. Dostal w Au, $150 kary. Nie, nie za zabicie rowerzysty bo przecierz nie chcial, ale za to ze kolor swiatla byl czerwony a to jest przestepstwo. Tak go skazal sad na podstawie ustaw Au. Nie rozni sie to od PL, bo ci sami wybrani ludzie korumpuja prawo. Ta sama sytuacja sadzona na podstawie prawa Common Law czyli nautralnego. Znaczek 60kmh na godzine nie jest swiety i jest tylko i az informacja dla kierowcy. Zignorowal go. Swiatlo czerwone na skrzyzowaniu nie jest swiete ale informacja dla kierowcy. Zabil rowerzyste, to jest przestepstwo i co zrobil aby nie zabic? Nic. Zignorowal dwie informacje a gdyby tego nie uczynil nie zabilby. Wiec chcial zabic. I odpowiednia kara. Oczywiscie jurorzy w liczbie 24 by go sadzili i od nich zalezaloby jak by ocenili, ale cos w tym stylu. Inaczej mowiac ze nie placilbys mandatow dla policji, ale sproboj komus zrobic krzywde to bedziesz mial dopiero problem. Owszem przestrzegaj zasad jazdy ale one same w sobie nie sa z nieba, one maja ci pomoc. I mozesz jechac za szybko ale musisz jechac bezpiecznie, a jak twoja jazda bedzie uznana za niebezpieczna to mozesz zalowac zes sie urodzil. Innymi slowy, kazdy musi brac odpowiedzialnosc za siebie. Nie, prawo naturalne nie jest brutalne. Ewidencja jest brana pod uwage i w mniejszych sprawach 12 jurorow cie sadzi. I musza wszyscy jednoglosnie byc przekonani ze jestes winien. Mysle ze to jest dosc bezpieczny sad. Albo sa dowody ze ukradles albo ich nie ma. Czytelniku, zrob mi przysluge. Prosze zapamietaj te dwie definicje prawa i codziennie wiele godzin zastanawiaj sie i rozwazaj sytuacje z zycia pod katem tych definicji. Czy to jest umowa czy to jest wymuszenie, zastraszenie? Rozpoczal sie proces Norymbergia 2 i maja piekne hasla. Ale czy to bedzie oparte na prawie czy na jakichs tam zasadach? Owszem proces przestepcow kowidowych jest bardzo potrzebny, oni to narzucili i wymusili i utrudnili normalne zycie. Czyste i powazne przestepstwa, w tym zniewalanie narodow. Oni nasi pracownicy, oni nam wydaja rozporzadzenia i nas karaja i odbieraja nam nasze pieniadze i nasza wolnosc. Michal Kinasz

Comments

Popular posts from this blog

009# Proklamacja Woli Narodu Polskiego

015# Mam prawo

037 Historia niewoli i Magna Carta