048 Bezprawie ustawowe spojrzenie poza Radbrucha

 Bezprawie ustawowe - spojrzenie daleko poza Radbrucha



Przestepcy i oszusci zyja z lamania praw czlowieka. Ciekawostka jest to ze nie przedstawiaja sie przed swoja ofiara - jestem rabusiem, oddaj co masz cennego; czy jestem oszustem i oddaj mi tytul wlasnosci... Oni obludnie, podstepem pokazuja sie jako pomocnicy i godni zaufania.


Pare argumentow dlaczego ustawa w zaden sposob nie jest ani nie moze byc prawem.


1. Cel ustaw jest zawsze odebrac ludziom ich niezbywalne prawa.


2. Zawsze ustawa lamie zasade ze w prawie a nie w ustawie, wszyscy sa rowni. Bo skoro ustawodawca moze zabrac mi moje prawa to dlaczego ja nie moge zabrac praw ustawodawcy? Prawda jest ze nikt nikomu nie moze odbierac praw.


3. Zawsze ustawa jednostronnie i pod grozba odbiera nam prawa lub nakazuje lub zakazuje a to jest niczym innym forma niewolnictwa. Tylko ustawy tak czynia a prawo nie tylko nie czyni tego ale nas przed tym chroni. A takie postepowanie jest przestepcze.


4. Zwyklym absurdem jest przedstawiac ustawy jako prawo. Jesli jakas zasada jest prawem to nie ma sensu przedstawiac ja jako ustawa. A jesli prawem nie jest to takie przedstawianie jest jawnym i oczywistym oszustwem.


5. Skoro prawa czlowieka, prawa naturalne, prawa zrodlowe (my jestesmy zrodlem praw), towarzysza ludzkosci od zawsze, to nie ma potrzeby na cokolwiek alternatywnego jak ustawa. Po co sa wiec one wprowadzone i przez kogo? Po to aby nas oszukac i zniewolic.


6. Jaka jest relacja miedzy ludem a ustawodawcami? Zgodnie z art 30 konstytucji a ten artykol jest w harmonii z prawami czlowieka, to my jestesmy zrodlem praw i art 4 mowi ze jestesmy zwierzchnikiem wladzy a obowiazkiem urzedow jest ochrona naszych praw. To jest umowa spoleczna gdzie my zwierzchnik wladzy placimy urzednikom za ochrone naszych praw. Nie ma w tej umowie nic aby nam odbierali prawa uzywajac ustaw a tak czynia, czyli lamia umowe. Lamia umowe przestepcy a przestepcy nie tworza prawa tylko je lamia a tez praw nik nie moze stworzyc.


7. Tworzenie prawa w mowie potocznej to zawieranie umowy. A umowy wymagaja naszej zgody. Zadna ustawa nie pyta nas o zgode. Nie moze wiec w zaden sposob byc prawem.


Gustav Radbruch byl czolowym niemieckim profesorem prawa i filozofem. Byl zwolennikiem prawa pozytywnego czyli ustaw. 


Trudno nie zauwazyc ze uczony w jak to nazywam bezprawiu ustawowym i osiagnawszy na tej bazie tytul profesora, aby nie byl zwolennikiem ustaw.


Postaram sie w tym artykule wyjasnic ze jest to wielkie oszustwo nazywac bezprawie ustawowe, prawem pozytywnym.


W okresie powojennym Radbruch zmienil swoje poglady o 180 stopni. Jego regula mowi ze jesli ustawa jest sprzeczna z prawem naturalnym to nie jest ona traktowana jako prawo. Te jego poglady i ta regula zostala uzyta w procesie Norymberskim. Bez niej bylo trudno zwyciezcom osadzic niemcow. 

Caly proces Norymberski jak analitycy okreslaja to byl pokaz jak jedni przestepcy osadzaja innych.


Oskarzyciele - zwolennicy ustaw, mieli dylemat gdyz niemcy dzialali zgodnie z ich ustawami. I tu powinni sobie strzelic w noge. Bo oni wciaz nazywali ustawy prawem. Ale zlym prawem. To jest maslo maslane. Prawa sa tylko dobre a nie ma zlych praw. Ustawy sa zle ale nie prawa. 


Regula Radbrucha pozwolila im na osad powaznych przestepstw poza ustawowo. I to faktycznie bylo naginanie przepisow do osiagniecia celu.


Krytycy argumentuja takze ze na tym procesie nie bylo ani jednego dowodu na oskarzenie niemcow o ludobojstwo. Nikt temu nie zaprzeczyl ani wykazal ze bylo inaczej.


Dla nas, zwyklych ludzi regula Radbrucha jest pozytywna gdyz pokazuje ze prawo naturalne jest ponad ustawami.


Aby proces Norymberski byl choc troche sprawiedliwy to nalezaloby zbadac wszystkie lub chocby glowne powody wojny i kto ja zaplanowal i wykonal i dlaczego. Jaka byla rola aliantow itd.


Pewien mlody czlowiek zostal sierota dosc wczesnie i sam musial sie utrzymywac i poznajac smak pracy i perwersje zwiazkow zawodowych takze byl ciekaw dlaczego ludzie maja tyle pretensji do ludu wybranego czyli zydow. Jednym z jego odkryc bylo to; gdy zwykly czlowiek cos mowi to zwykle po to aby nam cos przekazac, wzbogacic nasza wiedze, lecz gdy zyd cos mowi to zwykle aby cos przed nami ukryc. Tak opisywal swoje odkrycia w swej ksiazce Mein Kampf.

Netaniahu mowi na podobny sposob ze to Palestynczycy morduja a on sie tylko broni.


Rewizjonisci glosza ze nie ma dowodow na deklaracje masowego gazowania zydow, na masowe wyniszczanie tego narodu, a nawet na niemozliwosc tego co obecnie sie glosi w tym magicznej liczby 6  milionow. I nazywa sie ogolnie ten fenomen przemyslem holokaustu. Sluzy on zamykaniu ust krytykom syjonizmu. Niewiele lat temu gdy w Polsce wprowadzono ta sama ustawe zabraniajaca znecanie sie nad zwierzetami, ta sama ktora Hitler przed wojna wprowadzil i cala Europa ja wprowadzila gdyz to ma sens. To rzadcy swiata w Izraelu zaprotestowali powolujac sie na holokaust. Nasz premier odrzucil te protesty jako bezsensowne lecz zostal wezwany do Tell Aviw i gdy wrocic to usual ta ustawe.

Dziwne i podejrzane jest to ze pojecie holokaustu jak wielu podaje, poczatek swoj bierze od wydarzen opisanych w biblii gdy Abraham zwiazal swego syna Izaaka aby zlozyc go w ofierze calopalnej aby sie podobac swemu Bogu.

Biblia wedlug wielu w tym Izrael Filkenstein archeolog, twierdza ze jest tworem umyslow tej grupu ludzi - zydow. Ich sposob myslenia jest absolutnie odmienny od myslenia innych ludzi.

Jak moze komukolwiek przyjsc do glowy aby zabic swego syna i to po to aby sie podobac swemu Bogu?

Holokaust tworza zydzi w Palestynie a glosza ze niemcy to czynili a nie przedstawili ani jednego niepodwazalnego dowodu rzeczowego na procesie Norymberskim.

Podwazaja to sami zydzi jak David Cole, a tez profesor ktory skladal zeznania na procesie broniac Ernst Zundel.

Deklarowane 6mln ginacych zydow publikowali zydzi w glownych gazetach swiata juz w latach 1919 a nawet wczesniej i to czesto dwa razy do roku co roku.

Wyglada na to ze sa to mistrzowie przedstawiania klamstwa jako fakty.

Film Zyd Suss jak jego tworcy deklaruja oparty na faktach takze pokazuje jak doradcy zydowscy zrujnowali Szwabie odbierajac Szwabom ich prawa.

Ale jest tez publikacja Protokoly Medrcow Syjonu, ktora jasno mowi ze oni, syjonisci opracowali ja i jest tam jasno opisane ze oni rzadza swiatem przez terror, przez wtracanie sie do sadownictwa narodow, i przez prase itd.


Niedawno syjonisci wcisneli swiatu i wymusili aby kazdy narod wydal ustawe chroniaca oszustwa zydowskie pod jako mowa nienawisci. I definicja mowy nienawisci jak analitycy przedstawiaja jest mowa ktora krytykuje syjonistow. To jest mowa sprzeczna z interesami Izraela.

I tu jest najbardziej prawdopodobne pochodzenie idei ustawy ktora jest ponad prawem. Idei ktora odbiera ludziom ich niezbywalne i przyrodzone prawa.


Osiagniecie Radbrucha uwazam za duze i zapewne zawdziecza on je faktowi ze takze byl filozofem czyli cenil sobie prawde.

Warto zauwazyc ze Radbruch spojrzal na sprawiedliwosc, na prawo od strony bezprawia ustawowego bo tak byl nauczony.

Bardziej sensowne jednak jest gdy spojrzymy na prawo i ustawy od strony prawa.


Wezmy sobie nieco bardzo prostej filozofii w tej materii.


Alianci aby uzyskac swoj cel, stosowali cenzure, czyli bali sie faktow. Kogo uzyli? Autorytetu czyli tytul profesora ktory glosil to co im bylo potrzebne do osiagniecia celu.


A gdyby ktos ze wsi kto skonczyl tylko szkole podstawowa glosil podobne idee, to czy alianci by go wzieli pod uwage? Pewnie zgodnie z zasada ze w prawie wszyscy sa rowni by go nie wzieli.


Czy prawda to slowa profesorow a bezsens to slowa zwyklych ludzi? W dzisiejszych czasach jesli ktos jest uczonym na studiach prawniczych i mowi bezprawie to jest to autorytet a jesli prosty czlowiek mowi fakty to sie nie bierze pod uwage. Ot i mamy kaste leprzych i gorszych ludzi.


A co jesli glosze bez studiow prawniczych ze w zaden sposob ustawy nie byly, nie sa i nigdy prawem nie beda?


Sprobujmy teraz na sprawiedliwosc spojrzec od strony praw naturalnych, praw zrodlowych.


Podstawowe zasady prawa

1. Zasada wzajemności. Znana jako: nie czyń drugiemu czego nie chcesz z powrotem.

2. Nie krzywdź. Nie czyń szkody na ciele ani na duchu.

3. Poszanuj cudzą własność. Świętością jest moja własność. Ziemia do centrum Ziemi w głąb i to co jestem w stanie administrować do góry ponad powierzchnią. To jest moje na wieki.

4. Świętością jest umowa lub kontrakt jaka zawarłeś dobrowolnie i musisz się wywiązać gdyż jesteś dorosły i odpowiedzialny.

5. Twoim prawem i obowiązkiem jest bronić się i twej rodziny i rodaków przed każdym kto was atakuje nawet jeśli to będzie twój stróż, czyli rząd.


Tych zasad nie da sie ani obalic ani zmienic a sa one nam wszystkim znane. To ze wielu uwierzylo ze ustawy sa prawem to inna sprawa. Tu przedstawiamy ze jest to niesluszne.

Zaden uczony w prawie nie jest w stanie obalic ani jednej zasady. Zaden nie potrafi uzasadnic dlaczego nie sadzi sie ludzi czy spraw wlasnie wedlug tych zasad prawa najwyzszego chociarz art 30 konstytucji mowi ze my jestesmy zrodlem praw, wlasnie tych praw. 

Nie wykazawszy zadnej wady tych zasad, uczeni wstawiaja ustawy w ich miejsce, chociarz ustawy to przestepstwo jak juz wykazano.

Nie ma powodu aby usunac z sadow nasze prawa ktore nas chronia. Chyba ze po to aby nas zniszczyc.




Konstytucja i kodeksy.

Te dokumenty zawieraja artykuly zgodne z prawem, czesciowo zgodne z prawem i calkowicie sprzeczne z prawem. Z tego tez powodu ani konstytucja jako calosc, ani kodeksy nie moga byc traktowane jako ksiegi prawa. Nalezy je badac indywidualnie i dowiesc ze spelniaja warunki prawa. A przede wszystkim 4ta zasade powyzej czyli nasza zgode. Bez naszej zgody nie ma prawa.


Jak zasad prawa naturalnego nikt nigdy nie obalil, tak konstytucja zawiera pelno sprzecznosci i bezprawia. Tylko przestepcy urzedowi np sady uniemozliwiaja rzetelna analize i obalenie oszustw ustawowych.


Patrzac ze strony prawa, to ustawy sa w  konflikcie ze soba, ze sprawiedliwoscia, i z prawem.

Zasady prawa z kolei swietnie sluza i chronia ludzi - zrodlo praw.


Skoro art 30 konstytucji wymaga aby urzedy chronily naszych praw a ustawy sa w konflikcie z prawem i tym artykulem to dlatego tez mamy tak powszechne bezprawie.


Synonimem przestepstwa jest przemoc, zastraszenie, oszukanie, podstep. To wszystko robia ustawy.

Ustawa nawet zafalszowala definicje przestepstwa. Same slowa definiuja - przestepstwo to przestepowanie/ lamanie prawa.


Jak juz wykazalem w paru artykulach to wiele artykulow z konstytucji a tez kodeksow pokazuje bezprawie ustaw a mimo to ustawy zanieczyszczaja tresc prawa w tych artykulach. Przykladem moze byc artykul konstytucji mowiacy ze jesli (zwykle) ustawa jest w konflikcie z prawem to prawo miedzynarodowe bierze gore. To jest zanieczyszczanie prawa. Dlaczego nie powiedziec prosto: prawo miedzynarodowe jest prawem?  Innym przykladem jest art 31 konstytucji gdzie pisze ze nie wolno nikogo zmuszac do tego czego mu prawo nie nakazuje. A dalej pisze ze jednak ustawa moze ....

W prawie powszechnym common law zasada mowi ze jesli "prawo" jest niejasne to nie jest prawem.

Jako calosc art 31 jest proba zwiedzenia spoleczenstwa. Ten artykol moglby brzmiec: nie wolno nikogo zmuszac do niczego. (bo prawo nie zmusza gdyz zmuszanie jest samo w sobie przestepstwem). A nawet takie jasne stwierdzenie choc prawdziwe, jest zbedne. Przestepstwo nie moze byc prawem. Caly art 31 jest zbedny. Ale dwa pierwsze punkty sa zgodne z prawem. 


W procesie Cruden v Neale, stwierdzono ze czlowieka nie obowiazuja zadne prawa oprocz naturalnych. 


Prawo nieodlacznie zwiazane jest z sadami. Te zas w Polsce nie sa sadami prawa, nie spelniaja warunkow jakie stypuluje prawo miedzynarodowe ze sady maja byc kompetentne, i ze sprawiedliwosc i prawa czlowieka sa celem.


Konstytucja sama odbiera sobie status prawa jako calosc. Przykladem niechaj biedzie art 174 ktory nie kaze sadom orzekac w imieniu prawa. To absolutnie dyskredytuje takie sady jako niekompetentne. Na domiar zlego art 7 kaze organom  pracowac tylko i wylacznie na podstawie i w ramach prawa (a nie ustaw) i dodatkowo art 83 nakazuje kazdemu dzialac zgodnie z prawem.

Widac z tego ze konstytucja zaprzecza sobie. 

Ale tez w praktyce sedziowie ignoruja zasady konstytucji te zgodne z prawem i forsuja ustawy wbrew prawu.


Ustawy nie sa prawem. Czasem ustawa jest zgodna z prawem, wiec kazdy kto sie powoluje na ustawe, nie ma podstawy prawnej chyba ze to wykaze bez watpliwosci.


Wiekszosc a prawie wszystkie decyzje urzedowe w tym najwyzszych urzedow sa bezpodstawne czyli nie opieraja sie na prawie jak tego wymaga i prawo i art 7. Nikt nie przeczy ze sa oparte na ustawie ale sa bezpodstawne.

Sady wydaja orzeczenia lub wyroki, decyzje takze bezpodstawne i nieprawomocne gdyz nie sa oparte na prawie tylko na ustawie.

Wyrok zgodny z ustawa nie jest prawomocnym.


kpad Art. 156. § 1. Organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która:

1) wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości;

2) wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa;

3) dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną albo sprawy, którą załatwiono milcząco;

4) została skierowana do osoby niebędącej stroną w sprawie;

5) była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały;

6) w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą;

7) zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa.

Art. 157. § 1. Właściwy do stwierdzenia nieważności decyzji w przypadkach wymienionych w art. 156 jest organ wyższego stopnia, 


Pozornie punkt 2 jest zgodny z prawem, lecz rozwinmy nieco ta sytuacje. Odwrocmy role. Jesli ja lub ty podejmiemy decyzje bez podstawy prawnej to kazdy urzednik moze i powinien ja odrzucic jako niewazna gdyz nie ma podstawy prawnej. Dlaczego to nie pracuje w druga strone? Dlaczego ja nie moge odrzucic decyzji urzedowej jesli ja stwierdze ze nie ma ona podstawy prawnej? Czym sie rozni urzednik odemnie? W prawie jestesmy rowni a w umowie, ja i ty jestesmy zwierzchnikiem kazdego urzednika. Zgodnie z duchem prawa, to nie urzednik ani ja tylko fakty sie licza. Dlaczego ja nie moge nie tylko uznac decyzji za bezpodstawna ale tez uznac urzednika jako niekompetentnego? Dlaczego ja lub ty nie mozemy uznac sedziego za ignoranta w prawie i niekompetentnego?

Niekonieczne jest automatyczne usuniecie takiego urzednika bo kazdy czlowiek sie myli, lecz jesli my potrafimy wykazac wade decyzji lub jej bezpodstawnosc to urzednik powinien zauwazyc swoj blad i go naprawic, a dopiero wtedy gdy sie upiera, to my kierujemy sprawe wyzej i wtedy sie liczy jako niekompetencja urzednika czy tez sedziego.

A jesli my potrafimy wykazac ze sedzia jest niekompetentny ale nasze argumenty nie sa brane pod uwage to system a mamy system bezprawia ustawowego, to taki system jest bezprawiem.


...wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, ...

ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości,...

Te fragmenty ze wstepu konstytucji przedstawiaja nam Boga jako zrodlo prawdy i sprawiedliwosci a to jest podstawa podstawowych praw, wolnosci i sprawiedliwosci. Dodatkowo art 30 mowi o tym ze my jestesmy zrodlem prawa a to w znaczeniu iz te prawa maja sluzyc do utrzymania naszego zycia i dobrostanu jaki podarowal nam Bog, Stworca. 

Tworcami ustaw sa politycy a oni nie sa zrodlem prawdy ani sprawiedliwosci ani dobra ani piekna itd. Ustawy tez nie szanuja wolnosci ani sprawiedliwosci.

Zlota zasada praw czlowieka znana jest nam wszystkim jako - nie czyn drugiemu czego nie chcesz spowrotem jest pierwsza zasada prawa naturalnego i ona chroni sprawiedliwosc.

Ustawa zwykle lamie ta zasade i uniemozliwia sprawiedliwosc. Bo ustawodawca uniemozliwia abym ja uczynil jemu to co on czyni wobec mnie. I to jest bardzo niesprawiedliwe.

Jesli ustawodawca cos moze a ja nie moge to jest to juz niesprawiedliwe czyli wbrew prawu i duchowi konstytucji.

"ustawy sa obowiazujacym prawem" - glosi propaganda przestepcow. Dlaczego wymienione wyzej znane i uznane zasady prawa naturalnego nie sa gloszone jako obowiazujace? ONZ uznaje te zasady i choc ich tak nie nazywa to je uznaje. Policja w Polsce na wykladach o prawach czlowieka, nazywa pierwsza zasade, zasade ktora mozna powiedziec jest esencja wszystkich zasad praw czlowieka, nazywa zlota zasada? Skoro konstytucja przedstawia ze w razie watpliwosci prawa miedzynarodowe - prawa czlowieka biora gore. To jasne jest ze prawa czlowieka, prawa naturalne sa najwyzsze. Pytanie: dlaczego przestepcy rzadowi nie nazywaja ich jako obowiazujace, tylko przestepcze ustawy gloszone sa jako obowiazujace?

Kazdy normalny, zdrowo myslacy czlowiek okresli swymi slowami czyny przestepcze jako: wymuszone, uzywajac zastraszenia, pod grozba, odbierajac nam nasze prawa, wolnosci i wybor, podstepem, oszukujac itd.

Tego nie mozna powiedziec o przestrzeganiu zasad prawa naturalnego. Owszem glosi sie ze umowa jest najbardziej powszechna forma stosowania prawa naturalnego i umowa wymaga naszej swiadomej i nieprzymuszonej woli.

Mowiac to nie mowimy ze prawo naturalne nakazuje nam cos. Ono raczej przypomina, ostrzega.

I czy moze morderca glosic ze jest niewinny bo nie dal swojej zgody na zasade nie krzywdz, nie morduj. Ale czyniac to on glosi ze jesli on moze zabrac komus zycie to i spoleczenstwo moze i jemu odebrac zycie.

Wprawdzie to koliduje z "obowiazujacymi ustawami" ale ustawy to anty prawo. Zasady prawa sa sprawiedliwe, a ustawy nie sa.

Ustawy sa wymuszone a prawo nie jest choc obowiazuje wszystkich gdyz chroni wszystkich a ustawy niszcza ludzi. O prawie nie mozna powiedziec ze jest niesprawiedliwe. Mozesz ale to nie bedzie zgodne z prawda. O ustawach mowi sie ze sa "zlym prawem" a to jest maslo maslane. Nie ma zlego prawa, prawo zawsze jest dobre. Prawa nikt nigdy nie obalil.

Przed procesem Norymberskim, ustawodawcy wraz z tymi co kompilowali prawa czlowieka, wyznawali ze ustawy sa prawem ale jak tu osadzic tych co dzialali zgodnie z ustawami???

Posluzyli sie Radbruchem aby osadzic niemcow. Mowilo sie wtedy ze przestepcy ustanawiali prawo (ustawy) to dlatego one nie moga byc zaliczone jako obowiazujace prawo.

Pytanie dzis: kto powiedzial ze dzis przestepcy nie ustanawiaja ustaw gloszac ze to prawo? Nic sie nie zmienilo. Dawno temu krol byl prawodawca i czesto dlatego czynil bezprawie. Potem krola zastapiono gromada przestepcow ustawowych.

Obecnie wszystkie mandaty, kary, licytacje domow ludzi przez komornika, bicie i areszty to wszystko sa objawy powszechnie obowiazujacego niewolnictwa mimo iz jest to wbrew prawu, wbrew krajowym przepisom i praw czlowieka. Masowe klamstwa bioterroryzmu obejmujacego ludzkosc widzielismy w pandemii Hiszpanka 1918 a i niedawno w plandemii, okresowe mordy drobiu hodowanego naturalnie jako zarazone duchem nieczystym zwanym ptasia grypa ale te hodowane przemyslowo czyli nienaturalnie "sa zdrowe". To wszystko dzialalnosc przestepcow przeciwko ludzkosci. Samowola budowlana, pozwolenie na budowe, pozwolenie na sciecie twego drzewa na twojej posiadlosci to sa wszystko zbrodnie przeciwko ludnosci, to jest masowa niewola. I to "jest obowiazujacym prawem" ???

A czy przestepcy ustawowi uznaja prawa naturalne? Powinni gdyz ratyfikowali czyli sie na nie zgodzili a prawo zwane przez nich jako zlota zasada glosi : nie czyn drugiemu czego nie chcesz spowrotem.

Zatem jesli ty mi dajesz pozwolenie na budowe to musisz odemnie otrzymac pozwolenie na dawanie mi pozwolenia. Jesli sedzia nie uznajac prawa karze mnie o cokolwiek to i ja moge sedziego karac o cokolwiek.

Tylko ze wiele artykolow naszej konstytucji jest zgodnych z prawem a inne nie. I ten zgodny art 7 mowi wyraznie ze kazdy urzad i urzednik ma obowiazek pracowac na podstawie i zgodnie z prawem a nie ustawa. A art 30 mowi ze my jestesmy zrodlem praw a 5 zasad prawa zrodlowego jest wymienionych wyzej i wszyscy je znamy i nikt nigdy ich nie obalil ani nie obali. I art 30 wyraznie mowi ze urzedy maja obowiazek chronic naszych praw a nie odbierac je nam.

Zobaczmy jak dawno temu lud sie ocknal i chwyciwszy krola za kolnierz przymusil go do podpisania Magna Carta.

Nie zapomnial Radbruch lecz pranie mozgu na studiach prawniczych daje efekt ze prawnik staje sie ustawnikiem albo bezprawnikiem. Nie zapomnial wiec Radbruch o Magna Carta, lecz wkuto w jego umysl ze ustawa to prawo. Ale sie potem ocknal i ustanowil wspaniala regule Radbrucha. Ta regula jest potrzebna tylko dlatego ze ustawy podszywaja sie pod prawo. A o czym mowi Magna Carta? O tym ze przypomnieli krolowi jego poddani: krolu to ze sprawujesz najwyzszy urzad w kraju to nie znaczy ze wolno ci czynic co chcesz. Ciebie obowiazuja wszystkie prawa te same co nas wszystkich! To byl rok 1215 i to byl poczatek ruchu ktory teraz nazywamy prawami czlowieka. Tym prostym stwierdzeniem usuwa sie wszystkie argumenty proponujace ustawy w miejsce prawa.

Comments

Popular posts from this blog

009# Proklamacja Woli Narodu Polskiego

015# Mam prawo

037 Historia niewoli i Magna Carta