050 Przestepstwa Sejmowe

 Dzis w dobie powszechnej cenzury, wciaz mozna znalezc w miare rzetelne informacje na internecie.

I tak czy to AI czy encyklopedie czy to inne tak zwane powazne artykuly, przedstawiaja terror jako ekstremalne przestepstwo uzywajace zastraszenia, mordu, zniszczenia, aby osiagnac swoje cele zwykle polityczne.

Przestepstwo jak niektore jeszcze publikacje podaja to przestepowanie prawa.

A slowo przestepstwo pochodzi wlasnie od przestepowanie czy lamanie prawa.


...zle prawo nie jest prawem publikowal geniusz prawa Gustaw Radbruch...

To jak okreslic tego kto potrafi korygowac Radbrucha??? Po pierwsze, nonsensem jest wogole zwracac sie w takis sposob. Bo prawo jest tylko dobre. A owszem geniusz Radbrucha polega na tym ze majac wyprany mozg na uczelniach ze ustawy sa prawem, byl w stanie pomyslec niezaleznie i oglosic formule Radbrucha ktora mowi ze ustawa sprzeczna z prawem nie ma wcale mocy prawnej.

Nie uwazam za geniuszy tych co pisali konstytucje czy kodeksy gdzie pisza dosc wyraznie, moze pod natchnieniem Radbrucha ze ustawa kolidujaca z prawem nie ma mocy prawnej.


Art 156 kpad mowi ze jesli decyzja (na podstawie ustawy) koliduje razaco z prawem, jest niewazna...

Art. 77. konstytucja

 1. Każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej. 

 2. Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności lub praw.

Nie musisz byc geniuszem ani miec tytulow aby zrozumiec co tu pisze. Po pierwsze, przestepcy ustrawowi rozrozniaja miedzy ustawa a prawem. I slusznie napisali ze gdy urzednik stosujacy ustawe, zlamie prawo.... ale nie pisze odwrotnie, ze urzednik stosujacy prawo zlamie ustawe... Pomysl bo to i proste i genialne.

Po drugie ten artykul uznaje ze prawo jest supreme czyli nadrzedne wobec ustawy. I tez jak dobrze pomyslisz to tu pisze ze dzialanie zgodne z ustawa moze przynosic szkody, ale nie pisze ze czynienie prawa moze przyniesc szkody. No pisze czy nie?

A czytelnik sam odszuka aby widzial na wlasne oczy art 7 konstytucji nakazujacy wszystkim urzedom nie dzialac na podstawie ustaw tylko prawa i w obrebie. Czy to takie trudne zrozumiec?

No wiec nie musimy miec alergii do ustaw, ale je dobrze zrozumiec. Z tego co tu pisze, jesli wogole ustawy sa do czegos potrzebne to musza one byc zgodne z prawem art 7. Pisze?

A wielu urzednikow w tym tych co maja misje dbania o praworzadnosc wobec obywateli, uwazaja (moze to tylko jeden?) ze ustawy rozporzadzaja prawem. A to jest wielki nonsens.

Ale za to prawie wszyscy urzednicy gdy sami podaja lub sie ich zapyta o podstawe prawna to nigdy nie podaja jej ale podaja ustawe. W tym momencie staja sie umyslowo niepelnosprawni.

Na prosta logike. Jesli ustawa jest zgodna z prawem, jesli wskazuje na prawo to podaj urzedniku to prawo i zostaw sobie ustawe. Wiec praktycznie zaden z urzednikow nigdy nie podejmuje decyzji zgodnej z prawem czyli dziala bezpodstawnie. Te decyzje nie sa wiazace.

Ale tez sady dzialajac zgodnie z art 174 konstytucji sa zawsze nieprawomocne bo nigdy sady nie dzialaja zgodnie z prawem w tym art 7 jak wyzej.


Art. 83. konstytucja

Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej.


Art. 91. konstytucja

 1. Ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej, stanowi część krajowego porządku prawnego i jest bezpośrednio stosowana, chyba że jej stosowanie jest uzależnione od wydania ustawy. 

 2. Umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się pogodzić z umową. 

 3. Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami.


Tu z kolei uzywajac celowej okreznej drogi, przestepcy ustawowi uznaja ze prawo jest tym co jest podstawa zycia a nie ustawa. Bo jesli jeszcze nie pojmujesz to tak zwane prawo miedzynarodowe a tu mowa o Prawach Czlowieka ONZ to czytajac uwaznie, te prawa to tylko skrot myslowy, to jest tylko zbior zasad praw czlowieka sposrod wielu zasad, jakie ONZ uznalo. Oni nie stworzyli bo prawa sie nie tworzy ale sie albo szanuje/stosuje albo je lamie. A owszem dopuszczamy uzywanie terminu "tworzymy prawa" w sensie tworzenia umow zgodnych z prawem.

Wracajac do glownej mysli, to istota jest prawo ktore narody zjednoczone uznaly a ustawy sa tylko zmylka i czesto koliduja z prawem. Czytelniku tylko nie mow nigdy przy mnie ze prawo koliduje z ustawa bo nie zechce z toba rozmawiac.

Delikatnie mowiac to nalezy kazde odniesienie do slowa "ustawa" wykreslic z konstytucji a tez i kodeksow. Jesli to jest wehikul niosacy prawo, to nas interesuje tylko prawo a nie wehikul czyli ustawa. Prawo jak art 30 konstytucji dobrze przedstawia jest przyrodzone nam i sluzy nam, naszemu zyciu i dobrostanowi. Ustawy jak wiemy prawie zawsze nam odbieraja nasze prawa.

Uczelnie prawa w sluzbie bezprawia

Czyzby moje odkrycia naprawde byly ponad Radbrucha, ponad epoka, ponad wszystkich profesorow i doktorow tak zwanego prawa?  Skoro ja bylem w stanie w prosty sposob odkryc takie proste sprawy a profesorowie nie, to jaki stad wniosek?  Wstyd profesorom, i hanba. Bo nie mysle ze problem jest w tytulach ale w nastawieniu czlowieka do prawdy i tu do prawa. Na 100% uczeni w pismie jak ich nazywa biblia, wiedza gdzie jest prawda i nawet jesli jej nie znaja to tylko dlatego ze nie chca poznac bo musieliby sie sami osadzic i przestac byc slugami terrorystow ustawowych.

Jesli zwykly myslacy czlowiek przedstawi swoim slugom urzedowym blad czy bezprawie, to oni sie powoluja na tytuly. Nie zwazaja na meritum sprawy tylko na tytul. A pan profesor uwaza ze to lub tamto.... Kogo to interesuje co pan czy pani profesor uwaza.

To juz jest lamaniem prawa a oto maly przyklad.

kpa Art. 157. § 1. Właściwy do stwierdzenia nieważności decyzji w przypadkach wymienionych w art. 156 jest organ

wyższego stopnia, a gdy decyzja wydana została przez ministra lub samorządowe kolegium odwoławcze – ten organ.

§ 2. Postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu.

Art. 156. § 1. Organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która:

1) wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości;

2) wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa;

Wybrane fragmenty z Protokolow medrcow syjonu. Wybrane nie chronologicznie lecz z roznych wykladow.


W artykule 157 wprowadza sie roznice miedzy ludzmi. Ty mozesz miec 100% racji ze dana decyzja jest wbrew prawu ale gdy urzednik, twoj podwladny tego nie widzi lub nie chce widziec to nic z tego. Bezprawie wygrywa. I tu urzednik i ten art 157 lamie prawo rownosci, ze wszyscy w prawie sa rowni.

Innym takim przykladem jest uznanie klauzuli wykonalnosci. Kodeks przewiduje ze tylko sedzia moze go wydac a nie czlowiek. I to jest lamanie prawa rownosci. Bo tu sie wprowadza ze ktos jest wazniejszy od kogos innego.


A przeciez w prawie prawda i prawo sa podstawa i celem dzialania.

W teorii ty czytelniku mozesz rzadac uniewaznienia decyzji jesli zauwazysz ze jest ona niezgodna z prawem i jesli sie urzednik upiera ze nie to mozesz go podac do sadu. Problem jest w tym ze ustawy nie zezwalaja sedziom na orzekanie w imieniu prawa art 174 konstytucji. Nie mowiac o tym ze zaden sedzia nie moze ciebie sadzic ani wynosic sie ponad ciebie z tego samego powodu. Dopiero panel 12 jurorow moze rozsadzic sprawe czy czlowieka.


Wiedzac o przestepstwie a nie zglaszajac go aby je scigac, bierzesz udzial w tym przestepstwie nawet a tym bardziej gdy jestes profesorem prawa. Przedstawmy to inaczej. Czy nasze ogromne bezprawie w Polsce rozwija sie mimo czy dzieki wspolpracy z uczonymi w pismie? Pewnie obie wersje sa poprawne.

Patrzac z jeszcze innej perspektywy, to "pomylki" w konstytucji i kodeksach nie sa pomylkami. Sa to celowe srodki umozliwiania lub wprowadzania bezprawia ustawowego.


Chyba ten jeden przyklad wystarczy na wykazanie tego problemu. Ustawa wprowadza kodeks karny a w nim art 1 definiuje czym jest przestepstwo. Gdyby to przedszkolacy pisali to mogliby taki blad zrobic. Prosze niechaj czytelnicy rozsadza jak sie ta definicja sprawdza w tej sytuacji jak ja sparafrazuje. Przestepcy ustawowi, umysla sobie cokolwiek w celu zarzadzania ludzkimi zasobami czyli nami. I jesli ktos z nas przeciwi sie tej woli przestepcow, to oni daja sobie prawo karac nas jako przestepcow.  Czytelniku, czy to ma sens dla ciebie? Czy to ma cos wspolnego z prawem czy sprawiedliwoscia?  Nic.

A teraz czytelniku spojrz na prosta i prawidlowa definicje przestepstwa; przestepstwo to przestapienie/zlamanie prawa (konkretnego).  W tej definicji nie ma znaczenia kto, ale ma znaczenie co robi? lamie prawo. A prawo jest niezalezne od nikogo w tym od tytulow.

Mam lepszy argument, zwiazany z geniuszem Radbrucha.

Tenze geniusz, stanawszy przed dylematem zrobienia procesu Norymberskiego, on uwazal zgodnie z tym co mu nalali do glowy na studiach, ze ustawa jest prawem. Ale jak oskarzyc czolowych oficerow niemieckich gdy oni wlasnie wykonywali ustawy?????

Odkryl czy sformulowal regule nazwana od jego nazwiska, ze ustawa ktora jest sprzeczna z prawem naturalnym, jest niewazna i nie ma mocy prawnej.

Pomijawszy to ze proces Norymberski to napewno nie byl to proces sprawiedliwy ale o tym jest sporo materialow.

Skoro uznano ze rzad III Rzeszy tworzyl "niesprawiedliwe prawa", to pytam sie, kto zagwarantuje ze rzad tez III Rzeczpospolitej nie tworzy "niesprawiedliwych praw"???????


Nieprzyjemnie mi sie pisze o takich oczywistych bzdurach ktore powielaja wszyscy prawnicy, profesorowie i politycy, o niesprawiedliwych prawach. To tak jakby mowili o nieprawdziwej prawdzie. Obrzydlistwo. I to jest niezwykle chore.


Profesorowie i inni uczeni w pismie (prawie), sa w jezyku Mickiewiczowskim kundlami, sprzedajacymi sie za miejsce pracy, za pozycje itd. To sa zdrajcy narodu.

A przecierz oczekuje sie ze material w tym artykule powinien byc prosty i zrozumialy dla normalnie rozwinietego, inteligentnego 12 latka.



Jak juz publikowalem, ustawa nie jest prawem ale coraz czesciej bezprawiem. Wypadaloby zatem prawnikow nazywac ustawnikami albo bezprawnikami.


Kim sa ustawodawcy?

Sa to ludzie (niektorzy maja watpliwosci co do tego), ktorzy majac zle, przestepcze intencje, knuja podstep wobec ludnosci ktora oni chca kontrolowac i doic z ich owocow pracy.

Oni sie ukazuja jako bogowie czyli w ich gestii lezy "tworzenie prawa". Bo ludzie nie moga tworzyc prawa tylko je zachowywac lub lamac. Skoro oni tworza to sie rownaja z bogami.

Czy ustawodawcy biora odpowiedzialnosc za swoje czyny? Nigdy w zyciu. Gdyz nigdy przestepca nie bierze odpowiedzialnosci gdyz uwaza ze on tworzy prawo.

Wiec ludzie ktorych nikt nie wybiera to znaczy partia ich wybiera a ludzie tylko przyklepuja. I zabezpieczaja sie art 104 konstytucji ze oni nie maja zobowiazan ani odpowiedzialnosci. Wiec ludzie bez odpowiedzialnosci odbieraja tobie twoje niezbywalne prawa art 30 konstytucji i nazywaja to prawami. I tu lamia prawo takie jak art 7 konstytucji i art 83 konstytucji ze kazdy ma obowiazek przestrzegania prawa. A nie ma prawa aby ktokolwiek z ustawodawca wlacznie odbieral tobie twoje niezbywalne prawa. 

Ustawodawcy sa twoimi i moimi slugami urzedowymi. Tak jest w prawie. Art 30 konstytucji takze jest zwany umowa spoleczna gdyz my im placimy za to co w tym artykule jest napisane, za ochrone naszych praw. Odbieranie nam naszych niezbywalnych praw nie jest ich ochrona. Ludzie, obudzcie sie!!!  Moj sluga urzedowy odbiera mi prawa???


Jest bardzo podstawowa maksyma prawa; zgoda podstawa prawa. Przestepcy sejmowi nie maja na to odpowiedzi wprost ale unikaja, twierdzac ze ustawy obowiazuja.....

To jest oszustwo w zywe oczy. Tylko przestepcy dysponuja ludzmi i ich majatkiem bez lub wbrew zgodzie ofiary. Tylko. Nie moze byc ze tylko przestepcy i ustawodawcy moga to czynic, gdyz i ci i ci sa przestepcami.


Wspolczesne niewolnictwo.

Niewola nazywa art 115 par 23 kk ze jest gdy cie ktos traktuje jak swoja wlasnosc.

Innym okresleniem niewoli jest to ze ktos ci zabrania czegos  - stad slowo niewola - nie wolno ci.

Prawo miedzynarodowe zabrania niewoli w kazdej formie i na niewole nie mozna sie zgodzic i zaden kraj nie moze sie z tego wywinac. To przestepstwo jest mandatoryjne i obowiazuje wszystkich bez wzgledu na to czy sie godza czy nie.


Odbieranie nam naszych praw jest niewola!


AI

Czyn przestepny (ang criminal act) to w jezyku prawniczym zachowanie czlowieka dzialanie lub zaniechanie, ktore jest sprzeczne z prawem.


Wisdom library

czyny przestepcze w zaleznosci od kontekstu oznaczaja naruszenie prawa i norm moralnych.


Slownik jezyka polskiego PWN

 przymiotnik przestepny jest wlasciwy dla jezykwystepuj prawnego i prawniczego... syn . przestepczy ktory oznaczal w starym jezyku: ....obecnie wystepuje tylko wef fraeologizmie: przestapic prawo w znaczeniu postapic wbrew prawu.


Czym jest prawo?

Jest to zbior zasad harmonijnego wspolzycia miedzy ludzmi.


Podstawowe zasady prawa

1. Zasada wzajemności. Znana jako: nie czyń drugiemu czego nie chcesz z powrotem.

2. Nie krzywdź. Nie czyń szkody na ciele ani na duchu.

3. Poszanuj cudzą własność. Świętością jest moja własność. Ziemia do centrum Ziemi w głąb i to co jestem w stanie administrować do góry ponad powierzchnią. To jest moje na wieki.

4. Świętością jest umowa lub kontrakt jaka zawarłeś dobrowolnie i musisz się wywiązać gdyż jesteś dorosły i odpowiedzialny.

5. Twoim prawem i obowiązkiem jest bronić się i twej rodziny i rodaków przed każdym kto was atakuje nawet jeśli to będzie twój stróż, czyli rząd.


Cos co mozemy nazwac prawem to zastosowanie zasady 4 czyli nasza zgoda tworzy prawo. Świadoma i nieprzymuszona zgoda. Nie ma zgody - nie ma prawa.

Ustawy nigdy nie zawieraja naszej zgody. Oto dlaczego ustawy nie sa prawem.

Ustawy sa tworzone bez/ wbrew naszej zgodzie i naszym interesom. A to jest jawnym lamaniem praawa wyrazonego w art 30 konstytucji. Ustawy zmuszajac lub zabraniajac nam cokolwiek lamia prawo zrodlowe. Lamia zasade; nie szkodz; nie niszcz; zasade nie czyn drugiemu czego nie chcesz spowrotem. Lamia zasade rownosci. Kim sa ustawodawcy ze "tworza prawo"? A dlaczego ja nie moge tworzyc prawa odbierajacego im prawo tworzenia lub inne?  Na zasadzie rownosci nikt nie tworzy prawa inaczej jak przez umowe. Tylko przestepcy "tworza prawo".

Pierwsza zasada, zlota zasada praw czlowieka - nie czyn drugiemu czego nie chesz spowrotem - kazdy przestepca czyni cos czego nie chce spowrotem.

Jesli przestepca urzedowy pisze mi ze buduje samowolke budowlana to ten czlowiek czyni samowolke, odnoszac sie do mnie jak do swego niewolnika a on jest moim sluga urzedowym chocby na podstawie art 4 konstytucji. On oczekuje abym uzyskal od niego pozwolenie na budowe. On mnie ogranicza, moja kreatywnosc i oczywiscie rabuje moje pieniadze i czas i energie nie dajac mi za to nic w zamian tylko jego przestepcza zgode. A grozi mi ze jesli sie z nim nie zgodze to mnie surowo ukarze wlacznie z rozbiorka tego co moje, pozbawi mnie mego wlasnego kata do zycia co jest wbrew prawu naturalnemu. Ok, stop. Czy to oznacza ze ja moge jego pozbawic jego mieszkania??? Morderca pozbawia czlowieka jego zycia bo chce aby spoleczenstwo pozbawilo zycia mordercy. 

Czyz takie dzialanie nie jest wprost mafijne, terrorystyczne? Spojrzmy na dobrze nam znany serial Ranczo. Przyjechali czlonkowie mafii i zarzadali pieniedzy za ochrone i w przypadku ksiedza tak mu powiedzieli: piekna kaplica wiekowa, szkoda zeby splonela.

Czym to sie rozni od dzialalnosci nadzoru budowlanego lub od terroru weterynaryjnego ostatnio a tez od terroru maseczkowego niedawnego ataku plandemii? Terrorysci urzedowi coraz bardziej rozszerzaja zakres swoich "uslug". Zabraniaja nam zyc jak Bog przykazal.



Czym sie cechuje prawo? tym co okresla art 30, ze sa one niezbywalne i przyrodzone. Ale tez tym ze nie mozna zasad prawa obalic. To oczywiste.

Wazna ciekawostka jest to ze ustawy najczesciej lamia prawo, odbieraja je nam. Ustawy odbierajace nam prawo mozna porownac do uchwal czy decyzji szefow mafii. Rozkaz, decyzja i oczywiscie nikt nikogo nie pyta o zdanie ani o to czy to zgodne z prawem.


Dla porownania. Prawo wlasnosci - kazdy wie co to znaczy. Wylacznie wlasciciel ma prawo rozporzadzac swoim wedle swego uznania.

Ustawa = przestepcy wykonujac swoj czyn przestepczy decyduja o cudzym zyciu i majetnosci bez brania pod uwage jego zgody.


Przykladem ustaw przestepczych sa te ktore odbieraja nam niezbywalne i przyrodzone prawa. Prawo do hodowli zwierzat wedlug wlasnego uznania; wycinania drzewa na wlasnej posiadlosci; budowy domu na wlasne potrzeby. Weterynarz nasyla na twoje podworze ludzi ktorzy morduja twoj drob w imie nowego bozka "wirus grypy ptasiej". Ani on ci nie udowodni ani ty jemu. Wszystko sie odbywa w sferze wiary, falszywej wiary a tez i w sferze przestepstwa ustawowego. Glosza ze nie wolno ci hodowac w naturalny sposob, ze musisz trzymac w zamknieciu lub podawac pewne chemikalnia jesli chodzi o inne wieksze zwierzeta i koniecznie rejestrowac i kolczykowac. A te hodowane przemyslowo czy to swinie czy drob, hodowane nienaturalnie, to weterynarz oglasza ze sa zdrowe. Widac tu ze to jest dzialalnosc przestepcza chroniaca konkurencje przemyslu hodowlanego a nie troska o zdrowie spoleczenstwa i ochrona praw czlowieka. 

Czytelniku, mafia rzadowa wymusza od nas podatki i nimi dysponuje jak chce. Utrzymuje demoralizacje spoleczenstwa utrzymujac nienaturalny ruch teczowy, utrzymuje wojny i zniszczenia narodow, utrzymuje bezprawie calego aparatu administracji panstwowej a w tym przestepcze praktyki lekarzy i weterynarzy. Ale gdybys ty jako prawowity wlasciciel majatku powiedzmy powiatu wynajal do pracy weterynarza aby dbal o twoja trzode a ten bez twojej zgody wyrznalby cala twoja trzode jako chora, to co bys uczynil takiemu weterynarzowi? Dalbys mu premie czy natychmiast wyrzucil i obciazyl kosztami strat jakie on spowodowal?


Przestepcy przewrotnie nazywaja akty wlasnej gospodarnosci, samowola i przestepstwem i nakladaja niesamowite kary. Za to ze czlowiek zyje jak Bog przykazal. To jest i bezczelnosc, i butnosc i ogromne bezprawie.


A ilez to sie slyszy ze komornik bezprawnie licytuje ludzi, odbiera im mieszkania i pozbawia ich wlasnego kata do zycia? Mnie bez powodu sad wyrzucil z mego mieszkania na mroz.

Dlaczego tak latwo mowie ze bezprawnie?

Art 174 konstytucji nie kaze sadom orzekac w imieniu prawa tylko w imieniu bezprawia Rzeczypospolitej. Na tej podstawie twierdzimy ze sady w Polsce to organizacje przestepcze, przestepuja prawo.


Jeszcze raz to przeanalizujmy. Wezmy pierwsza zasade prawa, znana jako nie czyn drugiemu czego nie chcesz spowrotem. 1. To jest autentyczne i najwyzsze prawo. Uznane przez ONZ i w PL urzedach znane jest jako zlota zasada praw czlowieka, gdyz wlasciwie jest streszczeniem zasad prawa. I ustawodawca, odbiera mi moje prawa bo.... chce aby jemu odebrac jego prawa??? To jest chore. A bardziej sensowne jest inne spojrzenie. Przestepca czuje sie ponad prawem i czyni co czyni bo moze. To jest prawo dzunglii tak jak opisuja mistrzowie terroru i przestepstwa w swoich Protokolach a pare cytatow jest ponizej.

Moj pracownik, sluga urzedowy bo ja jestem zwierzchnikiem wladzy art 4 konstytucji, odbiera mi moje prawa i za to ja mu place??? To nie ma sensu. Ale ma sens gdy czlowiek o przestepczej mysli, znajduje sposob aby dokonac swoich przestepstw i tak mamy ustawodawcow ktorzy nas nazywaja przestepcami gdy budujemy swoj dom dla wlasnych potrzeb i oni nazywaja to samowola i oni albo kaza go rozebrac albo sami rozbieraja i nakladaja na mnie koszty rozbiorki i dodatkowe kary...

Bo karac mozna psa bo jest moja wlasnoscia, mozna niewolnika bo jest moja wlasnoscia.

I to, ten rozboj, to niszczenie mego zycia i dorobku oni nazywaja prawem???? Grozba a potem jej wykonanie to nic innego jak agresja, jak napasc na niewinnych ludzi. I to ma byc prawem? Oni zamiast nas chronic a za to im placimy to nas napadaja jak terrorysci.


A przecierz prawo miedzynarodowe, prawa czlowieka onz mowia w pierwszym artykule ze czlowiek ma prawo samostanowienia, samodeterminacji w kazdej dziedzinie zycia, i kolejny artykol mowi ze pod zadnym pozorem nie mozna pozbawiac czlowieka jego wlasnych mozliwosci i srodkow przezycia. To aby bylo jasne nie jest prawo stworzone przez onz, to jest prawo odwieczne, uznane przez onz.


Prydarzylo mi sie ze majac umowe, zamieszkiwalem w swoim mieszkaniu a bezprawny sad rejonowy wyrzucil mnie na mroz z mego mieszkania, opluwajac mowie kolokwialnie, umowe. Uczynil to na podstawie fantazji oskarzycieli ktorzy nie podali udowodnionych faktow mego lamania prawa. To znaczy nie bylo prawego oskarzenia i sad zlamal wszelkie zasady prawne i wyrzucil mnie na mroz a nie zginalem bo znalazlem wolna altanke na ogrodzie. I to niby mialoby prawem ustawowym.

Tylko ze odpowiedzialem pismem do sadu ze skoro prezes sadu odmawia procesu na podstawie i w ramach prawa art 7 konstytucji to ja nie zadaje sie z przestepcami sadowymi i nie pojawie sie tam. No i jak opisalem, pokazali kto tu rzadzi.


Gdybym byl sedzia jednorazowo chyba to bym zignorowal art 174 konstytucji gdyz on nawoluje do bezprawia. Bezprawie to oznacza na poczatku "bez" "prawa" - bezprawie.  I gdyby mnie ktos wyzszy usunal to bezprawie by sie szerzylo jak sie szerzy. Ale gdyby przelozony mnie pochwalil to praworzadnosc by zaczela wracac. Bo mamy artykuly w konstytucji w tym art 7 nakazujace dzialanie zgodne z prawem.


Nie zapominajmy glownego motywu Magna Carta z 1215 roku - krolu, to ze masz najwyzszy urzad w kraju nie daje ci pozwolenia abys robil co chcesz. Ciebie obowiazuja te same prawa co nas wszystkich.


Ta zasada obowiazuje i dzis wiec ja stosujmy.


Podsumowujac, prawo chroni i pozwala na rozwoj czlowieka.

Bezprawie niszczy i hamuje rozwoj.

Ponizsze cytaty pokazuja ze nasi ustawodawcy wykonuja ten plan terrorystow. Czytelnikow zachecam do glebszego zapoznania sie materialami z Protokolow Medrcow Syjonu.




§ 5. Żródło terroru

My jesteśmy źródłem terroru wszechobejmującego.


§ 10. Prawo silniejszego

Prawo nasze polega na sile. Wyraz ,,prawo" zawiera w sobie myśl abstrakcyjną i niczym nie dowiedzioną. Wyraz ten nie oznacza nic innego jak tylko: dajcie mi, czego chcę, bym w ten sposób posiadł dowód żem silniejszy od was.


§ 18. Szczepienie chorób oraz inne podstępy żydowskie

Wiecie doskonale, że dla stworzenia możności wyrażenia pragnień podobnych przez wszystkie narody, niezbędne jest mącić we wszystkich krajach stosunki narodowe i rządy aby przemęczyć ogół nieładem, nienawiścią, walką, a nawet męczeństwem, głodem, szczepieniem chorób, nędzą. Wówczas goje nie będą widzieli innego wyjścia, jak tylko oddanie się zupełnie i ostateczne pod władzę naszą. Gdybyśmy dali narodom wytchnienie, wówczas nie wiadomo, czy kiedykolwiek nastąpiłaby chwila upragniona.

 

Comments

Popular posts from this blog

015# Mam prawo

052 Miedzynarodowy Pakt Praw Cywilnych i Politycznych z komentarzami (7/04/26)

037 Historia niewoli i Magna Carta