081. Partie polityczne, lobby i inne oszustwa i zdrady

 

Partie polityczne i lobby, czyli legalne gangi w białych rękawiczkach

Współczesna zindoktrynowana gawiedź żyje w niezachwianej wierze, że partie polityczne to szlachetne zrzeszenia ludzi, którzy łączą się w grupy, aby realizować programy dla dobra Ojczyzny i obywateli. Telewizja pokazuje nam eleganckich panów w garniturach, debaty o przyszłości kraju i wielkie obietnice wyborcze.

Aby zdjąć z tych ludzi maskę powagi, warto przypomnieć sobie genialną, starą opowieść z czasów oficjalnego komunizmu.

Przychodzą prominenci partyjni na halę, żeby zapisać bacę do partii komunistycznej. Zaczynają go przesłuchiwać i wypytywać o życiorys:

  • Baco, a byliście karani za coś?

  • Ni.

  • A do jakiejś bandy przestępczej należeliście?

  • Ni... to będzie pirszo.

Ten stary żart niesie w sobie więcej prawdy o systemie władzy niż grube podręczniki do politologii. Góralski instynkt bacy od razu nazwał rzeczy po imieniu. Bo czym w rzeczywistości jest partia polityczna w systemie demokratycznym? To nic innego jak zorganizowana grupa interesu, której jedynym, bezwzględnym celem jest zdobycie władzy, przejęcie publicznego koryta i utrzymanie społeczeństwa w posłuszeństwie.

Struktura gangu i mechanizm raka (Kawa na ławę)

Zejdźmy na poziom twardych faktów, których gawiedź karmiona telewizyjną propagandą kompletnie nie pojmuje. Świętym, jedynym i ostatecznym celem każdej partii politycznej jest zdobycie władzy i bezwzględne utrzymanie się przy niej za wszelką cenę. Innymi słowy: celem nadrzędnym jest zawsze dobro partii kosztem całego społeczeństwa.

To nie jest system zarządzania krajem – to jest czysty mechanizm nowotworowy. Partia działa w organizmie państwa dokładnie tak jak rak u człowieka. Rak nie współpracuje z ciałem; rak musi się rozwijać, pączkować i istnieć kosztem całego zdrowego organizmu, wysysając z niego soki życiowe i nieuchronnie prowadząc go do ostatecznej destrukcji. Dla partii obywatel nie jest partnerem – jest tylko żywicielem, z którego trzeba wycisnąć podatki i zasoby, aby nakarmić partyjną strukturę i powiązanych z nią kolesi.

Aby ta prawda nie była jedynie sianiem strachu dla samego strachu, musimy głośno i wyraźnie wskazać jedyne, naturalne lekarstwo. To podejście daje nam jasne narzędzie weryfikacji każdego rządu i przede wszystkim nadzieję na dość proste wyjście z tego permanentnego kryzysu.

Wszelka działalność jakiegokolwiek rządu lub administratora musi, bezwzględnie musi być podporządkowana jednej, nadrzędnej zasadzie: najlepszemu, czystemu interesowi Polaków i Polski. I to jest jedyny, prawdziwy miernik, pod jaki musimy poddać każdą ustawę, każdy dekret i każdy podpisany dokument. O tym prostym i twardym mierniku wspominał publicznie w swoich wystąpieniach dr Karol Nawrocki [szkolkalusowo.pl], zaznaczając, że to jedyna właściwa droga rozliczania ludzi u władzy.

Dla nas, wolnych ludzi, to wyjście jest genialne w swojej prostocie. Nie musisz być profesorem prawa ani politologii, żeby przejrzeć machlojki w Sejmie. Wystarczy, że przy każdej nowej ustawie, podatku czy unijnym nakazie zadasz jedno proste pytanie: Czy to służy interesowi mojego narodu i mojej ziemi? Jeśli odpowiedź brzmi „nie”, maska dobroczyńców opada i widzisz przed sobą czyste bezprawie oraz działanie na szkodę Suwerena. To proste kryterium pozwala natychmiast odrzucić cały ten partyjny teatr.

Pisanie ustawy na zlecenie

Partie polityczne to jednak tylko fasada i wykonawcy odgórnych zleceń. Prawdziwe machlojki dzieją się o krok dalej, w cieniu gabinetów, gdzie kręcą się tak zwani lobbyści. Dla oświecenia gawiedzi musimy tutaj głośno i wyraźnie wprowadzić jedną, kluczową zasadę: zawsze bezwzględnie rozróżniajmy ustawę od prawdziwego Prawa. Ustawa napisana przez polityków to po prostu ustawa. Dopiero gdy ta ustawa jest przedstawiana narodowi jako rzekomo obowiązujące, nadrzędne Prawo, mamy do czynienia z wielkim, systemowym oszustwem.

Gawiedź wierzy, że posłowie głosują nad przepisami, bo głęboko przemyśleli dany temat dla dobra wspólnego. To bzdura. Za ogromną większością sejmowych dekretów stoją potężne, międzynarodowe korporacje, banki czy koncerny. Mechanizm tej machlojki jest prosty: lobbyści opłacają kampanie wyborcze partii, a w zamian przynoszą gotowe projekty ustaw, napisane przez swoich prawników pod dyktando własnego zysku.

Chciał nie chciał, ale gdy Sejm czy inni ustawodawcy bezkrytycznie czynią to, co lobbyści i zagraniczni mocodawcy im podsuwają pod maszynki do głosowania, dopuszczają się bezpośredniego, rażącego łamania Prawa. Druga część artykułu 30 wyraźnie nakłada na władze publiczne obowiązek ochrony naszych praw i naszych wolności, a nadrzędnym celem ma być to, a nie interesy lobbystów czy obcych korporacji. Cały ten proces przepychania korporacyjnych dekretów pod maską prawa to ordynarne oszustwo i jawna zdrada narodu. Każda ustawa, która stawia zysk zagranicznych koncernów ponad bezpieczeństwo i wolność Polaków, jest jawną zdrady tego obowiązku i staje się bezprawnym aktem przemocy.


Kto za to odpowiada?

Jak ustaliliśmy wcześniej, kluczem do tego bezprawia jest całkowity brak odpowiedzialności. Jeśli szef gangu podejmie złą decyzję i narazi swoich ludzi, traci pozycję albo życie. W demokracji partia polityczna może doprowadzić kraj do ruiny, zadłużyć Twoje dzieci na pokolenia, a na koniec posłowie po prostu rozpiszą nowe wybory, zmienią barwy partyjne i pod nowym szyldem będą dalej robić to samo.

Współczesna demokracja to system, w którym przestępcy nie muszą ukrywać się w lasach ani w ciemnych zaułkach. Oni zakładają partie polityczne, rejestrują komitety wyborcze i za pomocą mediów wmawiają zindoktrynowanemu tłumowi, że oddanie głosu na ich bandę to najwyższy patriotyczny obowiązek.

Prawy, honorowy i dojrzały człowiek nie bierze udziału w tym cyrku. Nie daje się nabrać na wyciąganie królika z kapelusza i nie wybiera nazwiska człowieka, który przez kolejne cztery lata ma legalnie zarządzać jego życiem oraz majątkiem. Czas najwyższy, aby gawiedź w końcu przejrzała na oczy i zrozumiała to, co stary baca wiedział od samego początku.





Comments

Popular posts from this blog

075 Obnażenie Systemu Bezprawia

052 Miedzynarodowy Pakt Praw Cywilnych i Politycznych z komentarzami (29 lipca 2026)

037 Historia niewoli i Magna Carta